Najlepsze feromony

Ten dzień był upalny, w słońcu było ze 40 stopni.Pojechałem zdawać egzamin.Z początku było OK, nie działo się nic nadzwyczajnego. Po części pisemnej wyszedłem na dwór i stanąłem obok drzwi. Po chwili wyszła ona, cudowna blondynka z agresywnym spojrzeniem i podobnym usposobieniem. Po wyjściu stanęła obok mnie mając za sobą drzwi wyjściowe. Zauważyłem jak się nachyliła w moją stronę wkraczając w sferę intymną. Rozpoczęliśmy rozmowę, miałem wrażenie, że jest zahipnotyzowana. Feromony Pheromax sprawiły, że zapomniała gdzie jest.
Miałem wtedy ubraną koszulę odsłaniającą kawałek klatki piersiowej z zarostem, gdzie co chwilę zerkała swoim groźnym i wyzywającym spojrzeniem.Nieoczekiwanie otworzyły się drzwi, które ją uderzyły... bo stała jak zahipnotyzowana przed nimi, ale chyba całkiem o tym zapomniała. To uderzenie wyrwało ją z transu i później była bardziej czujna... a szkoda. Nie wiem co się ze dzieje, gdy rozmawiam z tak pięknymi kobietami, które śmiało mogłyby być moimi księżniczkami ze snów. Onieśmielają mnie na tyle, że przestaje zachowywać się normalnie. Pomyślałem, że przydałyby się jeszcze feromony NPA, które bez wątpienia dodałyby mi śmiałości. To bardzo przyjemne uczucie po NPA, kiedy odczuwam tę... "potęgę", przy której niepewność i strach znikają.

Zastanawia mnie czy tylko ja tak mam, że nie odczuwam strachu ani stresu od kiedy używam feromonów. Czy to podczas jakichś ważnych egzaminów, czy to przy poznawaniu ważnych osobistości. Zapomniałem jak to jest odczuwać strach, myślę że zawdzięczam to w głównej mierze NPA.

Muśnięty przez grzmiącą w podświadomości różaną puchową poduszkę

Dzień jak każdy inny, od kilku dni nie stosowałem feromonów. Dzisiaj postanowiłem użyć Pheromax. Specjalna okazja? Być może. Byłem dosyć pozytywnie nastawiony, ale czegoś mi jeszcze brakowało. Pomyślałem, że dobrego kopa doda mi NPA. Nie pomyliłem się. Wyszedłem z domu. Zima.. na dworze zimno, zwłaszcza wieczorem. Idę do klubu, w którym się umówiłem wcześniej na randkę z bardzo urodziwą dziewczyną ze szkoły. Nie wiem jak Ty, ale ja po wyglądzie i zachowaniu potrafię mniej więcej odczuć drugą osobę, ona przykuła moją uwagę, może coś w tym jest? Myślę, że jestem dobrze przygotowany. Czytałem kiedyś "Seksualny klucz do kobiecych emocji", przerobiłem parę kursów NLS i widzę na co dzień zaskakujące efekty płynące z tych faktów. Rozmyślałem po drodze, w końcu doszedłem.. Jeszcze jej nie było, to dobrze. Nie lubię się spóźniać. Poczekam. W końcu drzwi otwierają się, wchodzi ona. Piękniejsza niż zwykle, ubrana w fioletowo-czarną kreację. Na jej twarzy było coś... ala brokat? Świetnie jej to pasowało, pachniała jak bukiet kwiatów świeżo ściętych z ogródka. Chciałbym się do niej przytulić, pieścić i delektować się jej zapachem... Rzuciła mi uwodzicielskie spojrzenie, poczułem jak moje mięśnie się rozluźniają i zaczynam co raz głębiej i wolniej oddychać. Byłem wpatrzony jak w obrazek, jej prześliczny wzrok kuszący i zachęcający do... no właśnie, do czego? Czy myślimy o tym samym? Kieruje rozmowę na tematy, o których chcę rozmawiać... SEKS. Opowiadam historie, poruszam ciekawe tematy i obserwuje reakcje. Momentami lekko się czerwieniła, ale podobało jej się to o czym rozmawiamy i ciągle chciała więcej. Jej słodkie usta... gdy teraz sobie o nich pomyślę cieknie mi ślinka. Otwierała je i pożerała mnie swoim spojrzeniem. Karmiłem ją czymś, czego jeszcze prawdopodobnie nie dał jej żaden facet. Feromony dawały mi duże pole manewru, wiem że przy mnie czuje się dobrze, bezpiecznie. Praktycznie w ciągu kilku-kilkunastu minut wiedziałem, że coś z tego będzie. Nie szukam trwałego związku a przygód. Dałem jej to do zrozumienia. Gdy wyszliśmy na chwilę na zewnątrz przytuliłem ją dając dokładnie obwąchać miejsca, w których użyłem feromonów. Staliśmy tak chwilę szepcąc do siebie... aż ona.. zacisnęła dłonie na moich pośladkach, błądziła wzrokiem patrząc to w jedno to w drugie oko... i pocałowaliśmy się tak namiętnie jak nigdy przedtem z nikim innym. Teraz, jak sobie o tym przypominam zamykam oczy i staram się przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów i rozkoszować się nimi... Dotyk jej ust był dla mnie tak delikatny jak puch, niewyobrażalnie przyjemny i jej zapach... przypominam go sobie, gdy tylko pomyślę o tej chwili... Muśnięty przez grzmiącą w podświadomości różaną puchową poduszkę. Niezapomniana chwila, do której chciałbym wrócić i wiem, że wrócę ;)

Dlaczego niektórym feromony śmierdzą?

Za zapach męskiego potu odpowiada nos kobiety

To, jak mężczyzna pachnie dla kobiety, nie zależy od jego "prawdziwej" woni, ale od genów, w które natura wyposażyła partnerkę – uważają amerykańscy naukowcy. Za postrzeganie zapachu ciała ma ponoć odpowiadać pojedynczy gen.

W zależności od tego, kto jest właścicielką nosa, androstenon może wywoływać wiele różnych reakcji. Dla niektórych kobiet pot mężczyzny będzie więc pachnieć słodko, podobnie jak kwiaty czy wanilia. Inne poczują odór przypominający mocz, a jeszcze inne nie wykryją żadnego zapachu.

Akademikom z Uniwersytetu Rockefellera w Nowym Jorku udało się odnaleźć receptory androstenonu oraz zidentyfikować warianty genów, które wpływają na powonienie. Niewykluczone więc, że ten produkt rozkładu testosteronu również u ludzi jest feromonem (związkiem sygnałowym).

Androstenon to najważniejszy feromon płciowy świń. Leslie Vosshall, neurobiolog, a zarazem szefowa zespołu badaczy, podkreśla, że jego zapach silnie pobudza maciory. Jeśli któraś z nich nie wyczuwa zapachu tego feromonu, podczas prób rozmnażania napotka na poważne kłopoty.

Zespół Amerykanów zbadał reakcję 335 receptorów węchowych (uważa się, że stanowią one 85% kompletu wszystkich ludzkich receptorów węchowych) na 66 zapachów. Okazało się, że OR7D4 najsilniej reagował zarówno na androstenon, jak i jego pochodną androstadienon, nie uaktywniał się zaś w odpowiedzi na żadną z pozostałych 64 woni.

W wyniku sekwencjonowania u 391 osób wyodrębniono 3 warianty genu OR7D4. Ludzie wyposażeni w dwie kopie najpopularniejszego wariantu silniej wyczuwali androstenon i opisywali jego zapach jako bardziej odrażający. Jeśli natura wyposażyła kogoś w jedną lub dwie kopie rzadszego wariantu, był on bardziej skłonny uznawać woń za ledwo wyczuwalną i słodką. Osoby z najrzadszą odmianą genu właściwie w ogóle nie wyczuwały feromonu. We wszystkich przypadkach percepcja innych zapachów pozostała niezaburzona.

Zawsze sądziliśmy, że mechanizm będzie się opierał na różnicach w obrębie receptorów – mówi Gary Beauchamp, dyrektor Monell Chemical Senses Center w Filadelfii, który ponad 25 lat temu jako pierwszy rozpoczął badania androstenonu.

Vosshall wspomina, że androstadienon wywoływał reakcję fizjologiczną u obu płci. Na razie nie zadecydowano, czy można go w takim razie uznać za ludzki feromon, ponieważ nie zidentyfikowano jeszcze sposobu jego działania.

Autor: Anna Błońska źródło: http://kopalniawiedzy.pl/androstenon-OR7D4-gen-wariant-pot-zapach-receptor-feromon-Leslie-Vosshall-androstadienon-pochodna-zwiazek-sygnalowy-Gary-Beauchamp-3376.html

Androstenol - suche fakty

Mężczyźni unikali ubikacji spryskanych Androstenolem, nie wpływało to na wybory kobiet.

"A natural secretion, 5a-androst-16-en-3a-ol (androstenol) is speculated to function as a spacing pheromone. The effect of the odor of androstenol on restroom-stall choices was investigated over a 5-week period. The first, third, and fifth weeks served as baseline against which the effect of androstenol or a control odor, 3a-hydroxy-5androstan-17-one (androsterone) could be evaluated. During the second and fourth weeks, half of the stalls in each restroom were treated with androstenol or androsterone, respectively. As predicted, men avoided the treated stalls during the androstenol week only, and neither odor affected female stall selection, demonstrating a sex differential influence of the experimental odor. "
źródło
Androstenol zwiększa długość cyklu menstruacyjnego kobiet.

"We examined the effects of 5{alpha}-androst-16-en-3{alpha}-ol (3{alpha}-androstenol) on pulsatile luteinizing hormone (LH) secretion in human females. The frequency of the LH pulse in the follicular phase was decreased by exposing the women to 3{alpha}-androstenol."
źródło


Żądny wiedzy? Zaglądnij TUTAJ do największej bazy tłumaczeń publikacji medycznych dotyczących feromonów.

Niewidzialny magnes

Oto zwycięski wpis konkursowy, serdecznie gratuluje zwycięzcy :)

Z przyjemnością opiszę wyjątkową historię, związaną bezpośrednio z feromonami. Nigdy nie byłem typem podrywacza, jednak nie ukrywam, że w mojej szkole średniej w oko wpadło mi kilka urokliwych dziewczyn. Na imprezę studniówkową udałem się w towarzystwie dobrej koleżanki. Pierwsze minuty zabawy przebiegały dość przewidywanie, choć udało mi się nawet zagadać jedną z "upatrzonych" wcześniej dziewczyn. Wszystko zmieniło się, kiedy koło naszego stolika przeszła Kasia. Niewysoka, rudowłosa dziewczyna o przeciętnym wyglądzie tego wieczora, jak magnes przyciągnęła moją uwagę. Obejrzałem się za nią niemalże skręcając kark, choć widząc ją w szkole nigdy nie zwróciłem na nią najmniejszej uwagi. Nie potrafiłem zrozumieć, dlaczego akurat dziś tak bardzo mnie zainteresowała. Momentalnie wstałem od stolika i poszedłem za nią. Przypatrywałem się jej czarnej, prostej sukience i srebrnej biżuterii. Pomimo, że jej kreacja nie należała do wymyślnych nie potrafiłem oderwać od niej wzroku. Kiedy usiadła przy swoim stoliku, po raz kolejny doznałem szoku. Dwóch chłopaków, którzy przyszli ze swoimi dziewczynami na studniówkę czekali już na Kasię. Patrzeli na nią, jak w obrazek a ja coraz bardziej gubiłem się w natłoku sprzecznych myśli.
Długo zastanawiałem się, jak to zrobić ale w końcu udało się - poprosiłem Kasię do tańca. Ciężko opisać jak czułem się, kiedy tańczyliśmy razem do wolnej piosenki. Tego wieczora zaskoczeń nie brakowało, ostatecznie wieczór skończył się tym, że odwiozłem Kasię do jej domu, z czego moja partnerka nie była szczególnie zadowolona.
Od czasu studniówki z Kasią poznaliśmy się znacznie bliżej a tegoroczne wakacje spędziliśmy razem. Dopiero niedawno Kasia powiedziała mi o "tajemniczych perfumach", których ponoć użyła na studniówce.
Bez względu na to, co stoi za moim zauroczeniem jestem bardzo szczęśliwy, że poznałem fantastyczną dziewczynę. Wygląda na to, że jedynie z powodu swojej nieśmiałości uchodziła w moich oczach za zwykłą, szarą myszkę. Co najlepsze, wszystko wskazuje na to, że wiele cudownych chwil jeszcze przed nami.